Adaptacja trzylatków

„Gdybym mogła od nowa wychować dziecko…”

Gdybym mogła od nowa wychowywać dziecko. Częściej używałabym palca do malowania, a rzadziej do wytykania. Mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliski kontakt. Zamiast patrzeć stale na zegarek, patrzyłabym na to, co robi. Wiedziałabym mniej, lecz za to umiałabym okazać troskę. Robilibyśmy więcej wycieczek i puszczali więcej latawców. Przestałabym odgrywać poważną, a zaczęła poważnie się bawić. Przebiegłabym więcej pól i obejrzała więcej gwiazd. Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała. Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała. Budowałabym najpierw poczucie własnej wartości, a dopiero potem dom. Nie uczyłabym zamiłowania do władzy, lecz potęgi miłości.

Adaptacja to przystosowanie do nowego środowiska, do nowych sytuacji, warunków. Dla małego dziecka takim środowiskiem, otoczeniem społecznym, jest przedszkole, gdzie zdobywa ono pierwsze doświadczenia społeczne. Bardzo ważne jest by te doświadczenia przebiegały w atmosferze wzajemnego zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa.

Adaptacja dziecka 3-letniego – trudności w przystosowaniu się

Przekroczenie progu przedszkola przez dzieci 3-letnie to moment rozpoczęcia życia w dwu środowiskach : rodzinnym i instytucjonalnym . Aby stworzyć dzieciom lepszy start przedszkolny należy posiąść wiedzę na temat trudności jakie napotyka dziecko w początkowym okresie pobytu w przedszkolu. Z analizy potrzeb     i właściwości rozwojowych dziecka oraz możliwości ich zaspokajania w środowisku instytucjonalnym za najtrudniejsze dla dziecka uznać można :

  • zmianę dotychczasowych standardów zaspokajania potrzeb emocjonalnych i biologicznych
  • nawiązywanie kontaktów interpersonalnych z nieznajomymi ludźmi
  • zdobywanie szybkiej orientacji w środowisku materialnym przedszkola
  • nabywanie poczucia przynależności do grupy społecznej
  • zmiana rytmu i trybu życia dziecka
  • inna pozycja dziecka w grupie przedszkolnej niż w rodzinie
  • zmiany w sytuacji rodzinnej wywołane faktem podjęcia przez matkę pracy zawodowej.

Rozpoczęcie przez dziecko edukacji przedszkolnej jest momentem przełomowym w jego życiu społecznym Dla wielu dzieci oznacza on pierwsze kontakty z dużą grupą , których jakość jest znacząca dla rozwoju  i późniejszego funkcjonowania w różnych środowiskach .Fakt ten wiąże się ze zmianą dotychczasowego trybu życia i zaspokajania potrzeb , do czego dołączają się nowe dla dziecka zadania związane z funkcjonowaniem w grupie przedszkolnej. Niesie to za sobą większe napięcie emocjonalne . W tym okresie dziecko uczy się nowej dla siebie roli przedszkolaka .

Dziecko 3-letnie przez pierwsze dni pobytu w przedszkolu jest zdezorientowane . Nie wie z kim ma nawiązać bliższy kontakt emocjonalny i kto będzie zaspokajał jego potrzeby . Sytuację tą komplikuje fakt , że jednego dnia przyjmuje się większość dzieci do grupy i od razu pozostają w niej same bez rodziców . Nauczycielka nie jest wstanie nawiązać dłuższych kontaktów z każdym dzieckiem. Na ogół najwięcej zajmują ją te, które rozpaczają po rozstaniu z rodzicami i niejako wygrywają tę sytuację dla siebie. Dziecko pozostawione przez matkę, z która związane jest emocjonalnie, która zaspokajała jego potrzeby przeżywa lęk , ponieważ utraciło fizyczny kontakt z obiektem przywiązania i ma poczucie braku kontroli nad tym, co się    z nim będzie działo w przedszkolu. Ten stan bardzo obniża poczucie bezpieczeństwa dziecka, a wywołane tym napięcie emocjonalne wpływa niekorzystnie na procesy przystosowawcze do nowego środowiska . Obniża bowiem sprawność motoryczną i dezorganizuje czynności poznawcze. W nowym środowisku dziecko nawiązuje kontakt z nauczycielka, która zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa . Z uwagi jednak , że sprawuje ona opiekę nad innymi dziećmi , dziecko nie zajmuje centralnej pozycji w sytuacjach społecznych, jaka miało w rodzin. Przystosowuje się więc i uczy nowych zachowań w sytuacjach emocjonalnie i poznawczo trudnych .

Drugi aspekt tego zagadnienia wiąże się z zaspokajaniem tzw. potrzeb dnia codziennego, czyli odżywianiem, odpoczynkiem poobiednim, załatwianiem potrzeb fizjologicznych. Czynności te wywołują u dzieci najwięcej reakcji negatywnych i różnych form protestu . Z pewnością warunki instytucjonalne zaspokajania tych potrzeb nie tworzą klimatu intymności, bliskości , pomocy jakie dziecko ma w domu . Zatem zakres i poziom posiadanych przez nie umiejętności samoobsługowych z pewnością wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa i niezależności w nowym otoczeniu. Dzieci ze słabszymi umiejętnościami w tym zakresie mogą czuć się bezradne, opuszczone, co z pewnością wpływa na ich samopoczucie i stosunek do nowego środowiska.

Małe dziecko wkraczając do przedszkola musi od razu nawiązać dwa typy interakcji wymagających zróżnicowanych zachowań i umiejętności . Jeden typ to : dziecko – inni ludzie (nauczyciele , obsługa , rówieśnicy), drugi to dziecko – środowisko przedmiotowe .

W interakcjach podmiotowych dziecko najpierw poznaje dorosłych pracujących w grupie . Nawiązane wątłe więzi z nauczycielem zostają zerwane gdy do grupy wchodzi druga zmiana . Może wówczas pojawić się u dziecka reakcja emocjonalna tj: płacz , nawrót pytań o rodziców , gdyż odczuwa ono stan zagubienia , niezrozumienia sytuacji , co również niekorzystnie wpływa na proces przystosowania się .

Drugi kierunek nawiązywanych interakcji to dziecko – rówieśnicy . W pierwszych dniach spotykają się nie znane sobie dzieci w nieznanym środowisku . Rozłąka z najbliższymi i nowa sytuacja bardzo absorbuje dziecko , a zachwiane poczucie bezpieczeństwa nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, którzy też zresztą mają podobne problemy. Dziecko w tej sytuacji bardziej preferuje kontakty z dorosłymi. Z danych o rozwoju społecznym 3-latka wiemy, że jest ono na początku drogi uspołeczniania się . Dzieci w tym wieku nie są w stanie dłużej współdziałać ze sobą , uzgadniać planów wspólnej zabawy. Nawiązują jednak krótkotrwałe kontakty werbalne i pozawerbalne, które w pewnym stopniu je satysfakcjonują . Dopiero pod wpływem dłuższego, wspólnego pobytu rozwijają się późniejsze kontakty, zawiązują pierwsze przyjaźnie , a interakcje stają się atrakcyjne .

Dziecko musi w ciągu pierwszych dni pobytu nawiązać również wiele interakcji przedmiotowych oraz zyskać orientację w nowej przestrzeni i przyswoić sobie wiele informacji organizacyjnych . Dziecko znajduje się w nowym otoczeniu, które stanowią nowe pomieszczenia, meble, sprzęty. Dopiero będzie poznawało ich funkcję oraz zasady korzystania wynikające ze zbiorowego charakteru życia . Wszystko jest własnością społeczna , co narzuca pewne ograniczenia w swobodnym korzystaniu z nich . Przestrzeń, w jakiej dziecko ma poruszać się samodzielnie , nastręcza wiele trudności, gdyż jest z reguły dużo większa i inna od domowej . Obowiązują w niej nowe rozwiązania komunikacyjne , nowe zasady korzystania z łazienki, szatni. Często obserwuje się u dzieci poczucie zagubienia , a pojęcie „moje przedszkole” utożsamiają tylko ze swoją salą . W momencie opuszczenia jej ( wyjście do szatni, sali gimnastycznej) zaczynają płakać i pytać o mamę . Ta drobna zmiana wywołuje ostre reakcje emocjonalne, świadczące o braku poczucia bezpieczeństwa. Trudności w przystosowaniu mogą wiązać się też z brakiem orientacji w zakresie organizacji i rytmie dnia w oddziale przedszkolnym. Zdobywać je będą dopiero w toku własnych doświadczeń. W pierwszych dniach pobytu dziecko ma bardzo skąpy zasób wiedzy o czynnościach, które będzie wykonywało, ich kolejności, czasie trwania. Stan ten przyczynia się u dziecka do utraty poczucia kontroli nad tym , co się z nim będzie działo w nowym środowisku.

Nieco innego wysiłku wymaga od dziecka uczenie się roli przedszkolaka . Instytucjonalny charakter sprawowania opieki nad dziećmi wymaga od nich pewnego podporządkowania się narzucanej im organizacji życia , przestrzegania pewnych reguł postępowania grupowego, trybu zaspokajania swoich podstawowych potrzeb. Dziecko musi pogodzić się z brakiem komfortu i intymności, przebywania w gwarze, a nawet hałasie przez kilka godzin dziennie.

Innym problemem związanym z rolą przedszkolaka to wykształcenie u 3-latka poczucia współżycia, współdziałania. Dziecko jest przynależne do grupy, do której mówi się w liczbie mnogiej, czyli bezosobowej, a jest ono jeszcze w fazie silnego egocentryzmu i wymaga bliskości oraz uwagi dorosłych. Grupowy charakter życia w przedszkolu nie zaspokaja tych jego potrzeb, przeciwko czemu może się buntować .

Na przeżycia dziecka w przedszkolu zwykle nakładają się zmiany w organizacji życia w rodzinie. Często wraz z faktem oddania dziecka do przedszkola wiąże się podejmowanie przez matkę pracy. Zmienia się wówczas dotychczasowy rytm dnia w rodzinie. W następstwie wcześniejszego wstawania pojawia się pośpiech , rosną wymagania rodziców, dziecku poświęca się mniej czasu. To wszystko stanowi dla niego niezrozumiały splot wydarzeń, które mogą być odbierane jako utrata miłości matki, wywoływać poczucie opuszczenia, osamotnienia itp. co dodatkowo komplikuje adaptację do przedszkola.

Podsumowując dla wielu dzieci pierwsze kontakty z przedszkolem są źródłem przykrych napięć emocjonalnych utrudniających im przystosowanie. Jednak przedszkole jest dobrym środowiskiem do uczenia dziecka niezależności i uspołecznienia. Kontakty z rówieśnikami uczą norm współżycia i respektowania grupy społecznej. Dziecko szybciej się do niego przystosuje i zniesie niedogodności życia zbiorowego, gdy będzie go postrzegało jako bezpieczne i atrakcyjne dla siebie. Do tego też będziemy dążyć w swojej pracy wychowawczej i dydaktycznej.

Adaptację ułatwia:

  • racjonalne podjęcie decyzji,
  • pozytywne myślenie o placówce ( zaufanie do personelu ),
  • poznanie placówki przez dziecko,
  • wcześniejsze dostarczenie dziecku doświadczeń przebywania z innymi dorosłymi , bycia bez mamy,
  • umożliwienie kontaktów z innymi dziećmi,
  • usamodzielnienie dziecka,
  • stopniowe przyzwyczajanie dziecka do placówki (krótki czas pobytu , bez posiłków, leżakowania ), towarzyszenie dziecku,
  • akceptacja dziecka i zrozumienie jego stresu , wspieranie go,
  • okazywanie spokoju, poczucia bezpieczeństwa podczas rozstania,
  • czas na bycie z dzieckiem po odebraniu go z przedszkola,
  • ujednolicenie rytmu życia w przedszkolu i w domu.

Adaptację utrudnia:

  • niepewność decyzji,
  • brak zaufania do placówki, podejrzliwość wobec personelu,
  • wyrzuty sumienia , niepokój, lęk, poczucie zagrożenia,
  • nieznajomość placówki,
  • brak doświadczeń społecznych w kontaktach z innymi dorosłymi i dziećmi,
  • nadopiekuńczość, wyręczanie dziecka w czynnościach związanych z samoobsługą,
  • ” rzucenie na głęboka wodę” – pełny wymiar godzin,
  • straszenie ciociami,
  • pośpiech, zdenerwowanie, zabieganie, brak czasu dla dziecka,
  • brak zrozumienia dla trudnych zachowań dziecka, obrażanie się na dziecko, odrzucenie.

Trzylatek w przedszkolu

Dla maluchów, które nie chodziły do żłobka przedszkole jest wielkim przeżyciem. Maluch przebywał dotąd w domu z bliskimi osobami. W znanym otoczeniu czuł się pewnie  i bezpiecznie. Przedszkole może, więc napełnić go strachem. Dzieci muszą przecież zmienić wiele swoich przyzwyczajeń. Niektóre radzą sobie z tym dobrze inne nieco gorzej.

Jak się rozstawać?

Rodzicom wydaje się, że oszczędzą maluchowi łez, jeśli niezauważenie wymkną się  z przedszkola lub pod pretekstem załatwienia sprawy w sekretariacie wyjdą bez pożegnania. To nieprawda, że wtedy malec szybciej zapomni o mamie i chętniej zacznie bawić się z kolegami. Wręcz przeciwnie, będzie jeszcze bardziej rozżalony. Dziecko traci wówczas do rodziców zaufanie i przestaje czuć się bezpiecznie.

Pozwólmy, więc dziecku popłakać przy pożegnaniu i nie zawstydzajmy go przed kolegami. Przy rozstaniu należy być pogodnym, bo niepokój łatwo udzieli się dziecku. Jeżeli dziecko na początku bardzo rozpacza, można je odbierać (jeżeli jest to możliwe) przed leżakowaniem. Należy ustalić, o której się po niego przyjedzie i nie spóźniać się.

Nauka samodzielności

Do tej pory wiele rodziców pomagało dziecku podczas mycia, ubierania i jedzenia. Być może wyręczano go nawet w wielu czynnościach. Aby pobyt w przedszkolu dziecka nie był dla niego dużym stresem, malec powinien radzić sobie sam w łazience i przy stole. Jeżeli dziecko ma z tym problemy, wystarczy odrobina ćwiczeń w domu.

Innym problemem są trudności z ubieraniem. Jeżeli ma z tym trudności należy mu pokazać, co powinien zakładać w pierwszej kolejności. Należy mu wyjaśnić jak może odróżnić przód ubranka od tyłu (kieszenie są a przodu, a metka z tyłu), lewą stronę od prawej. W pierwsze przedszkolne tygodnie lepiej dobierać takie ubranka, które się łatwo zdejmują (spodenki, z gumką, bluzeczki wciągane przez głowę, buty na rzepy). Zapewnijmy malucha, że powolutku wszystkiego się nauczy.

Nikt mnie nie lubi

Dziecko do tej pory najczęściej spędzało czas z rodziną. Zdarza się, więc, że po prostu nie umie bawić się z rówieśnikami, np. nie chce dzielić się zabawkami, rządzi innymi dziećmi    i obraża się, gdy nie chce go słuchać. Należy, zatem postarać się, aby maluch również poza przedszkolem często przebywał z kolegami. Namawiajmy, by zapraszał ich do domu i sam odwiedzał.

Jeżeli z trudem nawiązuje nowe znajomości, spróbujmy mu pomóc znaleźć przyjaciela. Może powrót z przedszkola z innym dzieckiem przełamie pierwsze lody…

Problemy z leżakowaniem

Niektóre maluchy (zwłaszcza, te bardziej energiczne) nie są w stanie znieść popołudniowego wypoczynku. Nie są zmęczone ani śpiące i …wtedy po prostu bardzo im się nudzi.

Jeśli dziecko naprawdę nie lubi leżakowania, przez jakiś czas lepiej odbierać je wcześniej  z przedszkola.

Po jakimś czasie przedszkole stanie się drugim domem dla dziecka, w którym będzie się czuło bezpiecznie i swobodnie. Należy dać mu jednak tylko trochę czasu, aby tak się stało.

Co powinien umieć debiutujący trzylatek – przedszkolak?

Wbrew pozorom to nie jest łatwe pytanie. Dzieci rozwijają się przecież w indywidualnym tempie,   każde  ma  inne  predyspozycje i talenty.  Mimo  wszystko spróbujmy na nie odpowiedzieć – istnieje pewien zespół umiejętności, za pomocą których można ocenić rozwój takiego malucha. A zatem „statystyczny” trzylatek:

Jest ciekawy świata
Wiele rzeczy go interesuje i chętnie o nie pyta („A co to?”, „A po co?”). Ma coraz lepszą pamięć, może się już nauczyć prostej piosenki albo wierszyka (jeśli zechce!). Wie, jakiej jest płci i jak ma na imię. Rozumie, do czego służą przedmioty codziennego użytku i potrafi rozwiązywać proste problemy (np. wie, że trzeba dosunąć do regału krzesło, by dosięgnąć czegoś, co znajduje się wysoko na półce). Radzi sobie z prostą układanką. Wie, ile to jest jeden (klocek, miś), ile dwa (samochody), a co znaczy „wiele”. Rozumie pojęcia w rodzaju „mniej”, „więcej”, „mniejszy”, większy”, potrafi segregować przedmioty (np. do jednego pudełka wkłada klocki, do drugiego misie). Te umiejętności są ważniejsze od wymieniania cyferek po kolei (mnóstwo dzieci recytuje „jeden – dwa – trzy”, ale nic to dla nich nie znaczy).
Uwaga: Jeśli smyk nie zadaje pytań, nie jest zainteresowany otoczeniem, nie układa prostych układanek, spróbuj poświęcać mu więcej czasu. Baw się z nim i rozbudzaj jego ciekawość.

Całkiem nieźle mówi
Używa kilkuset słów (a rozumie jeszcze więcej) i prawie wszystkich części mowy (czasowników rzeczowników, przymiotników itp.). Buduje zdania, także przeczące. Ale choć stosuje reguły gramatyczne, wciąż robi błędy. Większość trzylatków mówi np. „siafa”, opuszcza trudne głoski lub zastępuje je innymi („uśtawka”, „jowej”), przestawia sylaby („lejeń”), ale nawet obce osoby mogą wiele zrozumieć z tego, co dziecko mówi. Może się zacinać, zwłaszcza gdy jest przejęte lub się spieszy. Nie zwracaj na to uwagi, nie upominaj. Bo gdy smyk uzna, że ma problem z mówieniem, trudniej mu będzie przekroczyć ten etap. Maluch w tym wieku mówi już o sobie w pierwszej osobie („Chcę iść na dwór”, zamiast „Jaś chce…”). Rozumie polecenia i przynosi właściwą zabawkę, nawet jeśli nie pokażesz jej palcem. Umie wskazać wiele części ciała. Jest także w stanie śledzić akcję bardziej złożonych bajek.
Uwaga: Jeśli twój trzylatek prawie nie mówi, zabierz go do logopedy. Sprawdzi on, czy nie kryje się za tym jakiś problem. Zbada, czy malec dobrze rozumie, co się do niego mówi, w razie potrzeby poprosi o konsultację psychologa, laryngologa lub foniatrę. Niezależnie od przyczyn kłopotów pomoże malucha „rozgadać”. Do logopedy trzeba pójść także wtedy, gdy trzylatek mówi tak niewyraźnie, że rozumieją go jedynie najbliżsi.

Potrafi się skupić
Większość trzylatków umie się skoncentrować przez kilkanaście minut, jest w stanie wysłuchać czytanej bajki, porysować, zbudować do końca prostą budowlę z klocków. Wiele oczywiście zależy od tego, na ile smyka interesuje dana aktywność.
Uwaga: Jeśli twoja pociecha ma kłopoty z koncentracją (nie kończy nawet prostego rozpoczętego zadania, nie umie skupić się na słuchaniu krótkiej książeczki itp.), zastanów się, z czego to może wynikać. Zdarza się, że przyczyna jest prosta: np. dziecko nie potrafi się skupić, bo… nie ma kiedy się tego nauczyć: wokół niego za dużo się dzieje (dudni telewizor, ktoś wchodzi, wychodzi), wciąż mu ktoś przerywa zabawę. Zawsze chwal za dokończenie zadania, nie odwracaj jego uwagi, gdy się czymś zainteresuje. Czytaj mu książki, puszczaj bajki z płyt – w przeciwieństwie do kreskówek wymagają skupienia.

Próbuje być samodzielny
Całkiem sprawnie posługuje się łyżką i widelcem (choć część obiadu może nadal lądować na ubraniu). Próbuje sam się ubierać, ale nie potrafi jeszcze np. przewracać koszulki z lewej na prawą stronę, zapinać guzików, może mieć kłopoty z włożeniem spodni. Za to rozbieranie idzie mu całkiem dobrze.
Uwaga: Jeśli smyk jest mało samodzielny, pomagaj mu, ale go nie wyręczaj – niech sam ćwiczy. Bądź cierpliwa i nie popędzaj, bo dziecko zniechęci się do samodzielnych prób. Pokaż, jak uniknąć kłopotów („Jeśli postawisz kubeczek tutaj, nie strącisz go łokciem”, „Jeżeli przytrzymasz spodenki w ten sposób, będzie ci łatwiej je włożyć”). Chwal za każdy przejaw samodzielności. Ubieraj dziecko tak, by ułatwić samoobsługę (dres zamiast dżinsów, rzepy, a nie sznurowadła).

Korzysta z toalety
Większość trzylatków nie siusia w pieluszki (choć „wpadki” mogą się zdarzać). Niektóre próbują samodzielnie wycierać pupę, spuszczać wodę, myć ręce. Być może nawet smyk nie siusia już do łóżka w nocy (jednak może to robić aż do piątego roku życia).
Uwaga: Jeśli twoje dziecko nadal siusia w majtki, sprawdź, czy jest zdrowe – brak kontroli nad pęcherzem może być spowodowany jakimś problemem, np. infekcją. Gdy malec zmoczy ubranie, powiedz mu, że to się zdarza. Nie wyśmiewaj go ani nie zawstydzaj, nie rób wymówek i nie krzycz. Ubieraj dziecko w wygodne spodenki dresowe – łatwiej je zdjąć niż dżinsy, ogrodniczki, ciasne rajtuzy.

Wyprawka malucha

czyli co każdy Kłapouszek  powinien mieć w przedszkolu:

  • poduszka „jasiek”
  • kocyk,
  • kapcie,
  • ubrania na zmianę w razie tzw. „awarii” (majtki, skarpetki, rajstopy, spodnie, bluzeczka; wszystko to w podpisanej torbie pozostaje w półce dziecka w szatni),
  • worek lub torba na pobrudzone ubranka
  • chusteczki higieniczne (najlepiej duże opakowanie 100 sztuk ze względu na łatwość korzystania z niej przez dzieci – pozostają w sali)

Bardzo prosimy aby poduszka, kocyk, kapcie były podpisane

Jeśli dziecko ma potrzebę zabrania ze sobą do przedszkola zabawki  bardzo prosimy, aby to była zabawka duża i łatwa do odnalezienia. Proszę mieć również na uwadze fakt, że zabawka może się zgubić  i przemyśleć jej wybór (np., żeby to nie była zabawka: bez której dziecka nie umie zasnąć w domu, niebezpieczna dla innych dzieci, bardzo mała, zbyt cenna)